Ciekawe miejsca –Kongo
Afrykańska Republika Konga – miejsce tak odległe i egzotyczne, że zostało wykorzystane w powieści Joseph’a Conrad’a, o tytule „Jądro ciemności”. To idealna wręcz metafora dla dzikich i wilgotnych terenów serca Czarnej Afryki. Przez wieki okolice te uznawane były przez Europejczyków za groźną krainę, pełną niespotykanych nigdzie gatunków zwierząt i egzotycznych roślin, obfitującą w tak makabryczne niebezpieczeństwa, jak dzicy ludożercy. Nic dziwnego, że z czasem pojawiały się coraz dziwniejsze opowieści – ukryte gdzieniegdzie osady ludzkie były całkowicie niedostępne dla białych. Zresztą do dzisiaj podróż do doliny Konga jest praktycznie niemożliwa – na pewno nie bez dobrego przygotowania. Wbrew obiegowym opiniom, Kongo to nie kraina anarchii – powstawały tu liczne królestwa, dobrze rządzone przez swoich władców. Jednakże dziewiętnastowieczni podróżnicy byli nieczuli na nową kulturę, gdyż ich jedynym ówczesnym celem było zdobycie jak największej ilości niewolników. Spływ rzeką jest praktycznie niemożliwy, przejście przez dżunglę to także ogromne wyzwanie. Jednak handel musiał się toczyć – z tego powodu zbudowane linię kolejową. Dzięki niej, turystyka w tym regionie zaczęła powoli rozkwitać. Główna atrakcja, i często jedyny cel podróży, to lokalni mieszkańcy – Pigmeje. Mają oni ok. 1,5 metra wzrostu, a mimo to uważani sa za najwyższych przedstawicieli afrykańskich leśnych ludzi. Wioski te są typowo koczownicze, zmieniające miejsce zamieszkania w zależności od pory roku. Kobiety zajmują się zbieractwem, natomiast mężczyźni polują lub łowią ryby. Inną przyczyną, dla której turyści decydują się na odwiedziny egzotycznej Afryki, są goryle. Ich życie można obserwować w Parku Narodowym, stworzonym w celu ich ochrony. Jednakże w 1998 roku, nad Kongiem rozpętało się piekło – partyzanckie oddziały masowo mordowały mieszkańców okolicznych wiosek. Mordy i gwałty były na porządku dziennym, do tego rozprzestrzeniał się śmiercionośny wirus –ebola. Z tego powodu, efekt turystyczny zupełnie ustał. Dżungla pochłonęła budowane w pocie czoła drogi. Już prawie nikt nie przyjeżdża do tej pięknej krainy.
Kategoria: Bez kategorii | Tagi: Afrykańska Republika Konga, atrakcja, efekt turystyczny, Pigmeje, podróż, podróżnicy, turystyka
Nieco mniej popularna opcją na spędzenie wolnego czasu, co nie oznacza że mniej atrakcyjną, jest kemping nad jeziorem. Dobre rozwiązanie dla osób, którym domowy budżet nie pozwala na wakacje zorganizowane przez biuro podróży. Czas wolny spędzony nad jeziorem niekoniecznie musi być zorganizowany w popularnym wypoczynkowym miejscu. Wręcz przeciwnie, często to małe, nieznane szerszemu gronu turystów miejsca mogą pochwalić się niepowtarzalnym urokiem. Jest to dodatkowy atut dla osób, które cenią sobie spokój i samotność, czas spędzony z dala o wielkomiejskiego tłumu. W przypadku takiej decyzji należy jednak zaopatrzyć się w namiot, śpiwór i, obowiązkowo, przenośną kuchenkę gazową. Ułatwieniem jest także posiadanie własnego samochodu, co uniezależnia podróżnika od sztywnych schematów rozkładu jazdy pociągu czy autokaru. Dobra pogoda, słoneczna i bezchmurna, także zdaje się być sprzymierzeńcem osoby, której zależy na idyllicznym wypoczynku nad wodą. Zajęcia w owym miejscu dla jednych mogą zdać się monotonne i ograniczone, jednak dla osób, którym sprawiają one radość, staną się prawdziwą przyjemnością. A główną atrakcją jest na pewno wędkowanie. Gra w karty, zwłaszcza jeśli ma się odpowiednie towarzystwo, także potrafi odprężyć. Wieczorne ognisko, pieczenie kiełbasek i śpiewanie piosenek niewątpliwie są nieodzownym elementem wypoczynku nad jeziorem. Czasem, chociaż sporadycznie, można natknąć się na inną grupę ludzi, która postanowiła spędzić swój wolny czas w podobny sposób. W przypadku, gdy ustronne miejsce znajduje się na odludziu, takie niespodzianki są jednak rzadkością. Niemniej jednak i w takich sytuacjach można nawiązać niezapomniane przyjaźnie, spotkać interesujących ludzi i spędzić razem przyjemne chwile. Dla sceptyków, którym ten sposób spędzania wolnego czasu zdaje się być wręcz beznadziejny, można zaoferować inne atrakcje. Pływanie kajakiem, żeglarstwo, zorganizowane piesze wycieczki to może opcje dostępne często za dodatkową opłatą, ale z reguły jest ona niewielka, a przyjemności płynące z nowych doświadczeń bezcenne.
Im bardziej rozwijają się możliwości komunikacyjne, tym mniej miejsc jest dla nas niedostępnych. Dzięki temu możemy poznać wielu wspaniałych ludzi, jak również odkrywać niecodzienne, tak egzotyczne dla nas miejsca. Dzięki tej niespotykanej nigdy wcześniej w historii możliwości, jaką jest podróżowanie po całym świecie, wielu ludzi, o ile finansowo są w stanie sobie na to pozwolić, decyduje się na podróż dookoła świata, trwająca często rok lub dłużej. Oczywiście, powszechnie uważa się, że takie rozrywki przeznaczone są dla ludzi o niezwykle zasobnym portfelu, których stan finansowy pozwala na to, aby beztrosko mogli wyjechać, nie przejmując się jutrem, swoją rodziną czy obowiązkami. Otóż wręcz przeciwnie, często osoby decydujące się na ten zwariowany krok są mniej zamożne niż się uważa. Często ludzie młodzi, zmęczeni ciągłym wyścigiem szczurów, pogonią za doskonała pracą, wymarzonym domem i szablonową rodziną stwierdzają, że ich życie musi zostać przewartościowane. Tej odnowie służą właśnie podróże, odkrywanie nowych kultur i poznawanie niezapomnianych miejsc. Niestety, przez wspomniane już ograniczenia finansowe, nie mogą oni sobie pozwolić na komfortowe podróże lotnicze, pożerające horrendalne wręcz sumy. Z tego powodu ograniczają się do innych środków transportu, jakimi są: kolej, samochód, czy rower. Czasem, zwłaszcza wśród młodszych podróżników, pojawia się kusząca opcja, jaką jest podróż autostopem. Perspektywa przysługi wyświadczanej przez nieznajomego, z którym potem może podróżnika łączyć dozgonna przyjaźń zdaje się być wizją nieco utopijną, a młodzież przez nią zniewolona, uparcie zdaje się nie przyjmować do wiadomości niebezpieczeństw wiążących się z ową metodą podróży. Najbardziej narażone są młode dziewczyny, które wychowując się w kulturze europejskiej nie do końca zdają sobie sprawę z kwitnącego na całym świece handlu ludźmi. W ten też sposób młodzieńcza przygoda może skończyć się tragicznie. Jednakże mimo tego niebezpieczeństwa ważne jest, aby ludzie decydowali się na podróże i odkrywali uroki świata, który jeszcze nigdy nie był dla nich tak Łatno dostępny jak w tej chwili.
Wybrzeże Szkieletowe zaczyna się na południe od państwa zwanego Namibia. Ma ono długość około 700 km i na całym jego terenie utworzono Park Narodowy. Jest ku temu istotna przyczyna – z pozoru niegościnne miejsce na południowo-zachodnim wybrzeżu Afryki, sprawiające nieprzyjemne wrażenie, jednak kiedy przyjrzymy mu się bliżej, odkryjemy, że wśród kompletnej piaskowej ciszy dostrzec można wyłaniające się z piaskowych fal wraki statków, samolotów czy szkielety ludzi i zwierząt. Szkieletowe wybrzeże jest bowiem wysychającym od wielu lat morskim wybrzeżem. Proces ten, ostatnimi czasy wzmocniony przez efekt cieplarniany, daje niesamowity efekt. Ludzie nie radzą sobie w tych jakże trudnych warunkach. Dodatkowo, przetrwanie utrudniają częste mgły, które są plaga Wybrzeża Szkieletowego, jednakże dla żyjących tu roślin i zwierząt, potrafiących absorbować wodę z powietrza, są istnym wybawieniem. Człowiek jednak jest tu pozbawiony szans przeżycia. Ponadto, marynarze, którzy niedokładnie znają wybrzeża Afryki mogą mieć trudności nawigacyjne, a każdy błąd może ich kosztować życie. Turyści, decydujący się na niebezpieczną podróż w głąb pustynnego wybrzeża nazywają surrealistyczne wydmy, które wyłaniają się z kłębów mgły obrazami iście apokaliptycznymi. Nie ma nic dziwnego w tej makabrycznej opinii – wrak statku na plaży to częsty widok, co dodatkowo uświadamia podróżnikom, ile istnień zostało pochłoniętych w tym nieprzyjaznym regionie. Silne wiatry, gęste mgły, płyciny to tylko niektóre przyczyny tego stanu rzeczy. Na plażach można natrafić nie tylko na wraki statków czy samolotów, ale także na szkielety zwierząt i ludzi. Z tej przyczyny wyprawa na Wybrzeże Szkieletowe to przygoda jedynie dla ludzi o mocnych nerwach. Dla osób przerażonych martwotą krajobrazu znajdzie się jednak promyk nadziei – roślinny endemit o nazwie welwiczia przedziwna cieszy oko swymi intensywnymi kolorami , który otwiera swe ogromne liście, ilekroć w okolicy pojawi się mgła. To pozwala na podziwianie istnego cudu natury.